Śnięta Ryba pisze, że musimy się spotkać bo ma dla mnie prezent... hm...to co najmniej niecodzienna sprawa.
Jedziemy rowerami nad Bagry. Siadamy na kocyku i nagle Śnięta Ryba wyciąga z plecaka 2 litrową KOFOLĘ !!! - wiesz, byłem ostatnio na Słowacji...
:D
:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz